Dzielnica Dziesiąta

Dzielnica Dziesiąta wcale nie jest dziesiątą w kolejności, czy dziesiątą według znaczenia, czy w jakimkolwiek innym sensie. Dziesiąta to nazwa taka jak inne, a że brzmi nieco dziwnie? No cóż to już kwestia tradycji i historii. Jak wiele innych dzielnic Lublina Dziesiąta powstała bardzo bardzo dawno temu i była zupełnie odrębną miejscowością o nazwie Dziesiąte. Nazwa ta uległa jedynie niewielkiemu przekształceniu. A skąd się wzięła? Zanim jeszcze Dziesiąta została dzielnicą Lublina, na jej terenie rozciągała się wieś, którą zasiedlali głównie niewolnicy, tj. ludzie stanu nie do końca wolnego, bo jakieś tam prawa mieli. W Dziesiątem osiedlali się sokolnicy tworząc tzw. dziesiętle, czyli dziesięcioosobowe grupy – osady. Sokolnicy ci byli głównymi dostawcami i właściwie jedynymi treserami sokołów wykorzystywanych w czasie książęcych polowań. O miejscowości wspomina już Jan Długosz, tak więc należy uznać, że i ta dzielnica Lublina ma wyjątkowo bogate tradycje. Dziesiąta dzisiaj Współcześnie dzielnica Dziesiąta jest przemysłową dzielnicą Lublina. Znajdują się tu dwa, ważne dla miasta, zakłady produkcyjne. Poza tym na terenie Dziesiątej funkcjonuje też całkiem współczesna Jednostka Wojskowa. Pod względem turystycznym Dziesiąta nie jest może najatrakcyjniejszą z lubelskich dzielnic, aczkolwiek należy mieć na względzie jej tradycje i historię. Patrząc na dzielnice Lublina łatwo stwierdzić, że większość z nich jest naprawdę niepowtarzalna, a ich znaczenie historyczne jest nie do przecenienia. Aż szkoda, że miasto nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału, a ruch turystyczny skupia się zaledwie na kilku spośród dwudziestu siedmiu interesujących dzielnic.